Rak czy wrzód?

Drukuj

Panie Międlar,

piszę do pana w odpowiedzi na pańskie brednie wygłoszone w białostockiej katedrze. Nie będę zwracał się do pana per ksiądz, bo zwyczajnie pan... nie zasługuje na szacunek należny ludziom w sutannach.

Powiedział pan, że potrzebne jest „Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (…) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm.” To straszliwe brednie nacechowane nienawiścią, które przypominam, bo warto by każdy wiedział co wygadywał pan podczas mszy świętej, z ołtarza, stojąc ledwie kilka metrów od tabernakulum z Najświętszym Sakramentem. Nie przeszkadzała panu ta bliskość w sianiu nienawiści i namawianiu chłystków z ogolonymi głowami do nietolerancji i pogardy wobec innych, prezentujących inny system wartości niż pan i pana pobratymcy. Nie miał pan problemu z tym, że Ewangelia, którą powinien pan się kierować głosi coś absolutnie przeciwnego. Robił pan to z premedytacją i pełnym przekonaniem, co jest jeszcze gorszą cenzurą dla pana postępowania.

Nazwał pan Polaków myślących inaczej niż pan „nowotworem”. Ja pozwolę sobie, z pełną pogardą dla pana, określić go innym schorzeniem. Jest pan ropiejącym wrzodem na zadku instytucji, która i tak ma spore problemy wizerunkowe. Czy głowa tejże instytucji postanowi wrzód skutecznie wycisnąć? Jeśli zacznie porządnie uwierać, to pewnie tak. Oby jak najszybciej. Dla zdrowia…

Żegnam bez cienia szacunku.

SUPLEMENT:

Rozsądny i godny pochwały głos Kościoła w tej sprawie:

„Kuria Archidiecezjalna przeprasza wszystkich, którzy poczuli się dotknięci zachowaniem członków ONR w katedrze białostockiej w minioną sobotę 16 kwietnia 2016 r. Incydent wynikł z niedopatrzenia administracji parafialnej. Kuria zapewnia, iż Kościół białostocki jest apartyjny i jest mu obcy nacjonalizm” – rzecznik kurii, ks. Andrzej Dębski.

Czytaj również
  • Fryderyk Niecki

    Jedyne brednie jakie widzę, to wpis Macieja Stroińskiego. Z przytoczonych słów nie wynika podstawa oskarżenia: „nazwanie Polaków myślących inaczej nowotworem”.

  • Zofia Kowalska

    Ten pseudoksiądz sam jest takim rakiem ! Póki co wycięty, a raczej odcięty. Jeśli będą przerzuty to i na to są lekarstwa. :P

  • Tomek

    Odpowiedź kościoła z pewnością nie jest „rozsądnym głosem”, a już na pewno nie godnym pochwały. Co najwyżej cieńkim zdawkowym głosikiem na odwal się. Nie wynika z niego jednoznacznie, że potępia tego rodzaju zachowania w kościele, nie wynika, że w ogóle sprzeciwia się takim występom nie tylko w kościele ale w ogóle. Tak mówiłby Piłat, chcący umyć ręce. To nie on, to pomyłka, niedopatrzenie. Ja dobry, to oni źli.
    Jak ktoś zauważył, Międlar nie był jedynym księdzem obecnym wtedy w kościele. Było wielu całkiem znamiennych. I oni co?! Niedopatrzyli?

  • Sauelios

    Muślimscy mordercy nie będą patrzeć, czy Pan popiera przewielebnego księdza Międlara oraz Kościół katolicki en masse, czy nań pluje. Prawdę ma Pan gdzieś jak każdy zdyscyplinowany pracownik merdiów.